Test RothDock
Dziś przedstawię Wam urządzenie (a raczej jego test), które bez większego problemu urozmaici zawartość naszego „multimedialnego” domu. Mowa o stacji dokującej RothDock firmy Roth Audio. Najprościej mówiąc sprzęt ten przesyła dźwięk (ze stacji właśnie) do dedykowanego odbiornika, który możemy podłączyć np. pod nasz domowy
wzmacniacz lub po prostu za jego pomocą odebrać dźwięk w innym pomieszczeniu – bo właśnie taka jest idea tego urządzenia. Zasada działania niezwykle prosta, wydawałoby się, że „nic nic nie można z nią zrobić”, a tu proszę – RothDock umożliwia o wiele więcej… Ale po kolei…
W zestawie oprócz samej stacji oraz odbiornika znajdziemy też dwa identyczne zasilacze (niestety odbiornik również musi być do takowego podłączony) z wymiennymi końcówkami (Europejska i Amerykańska), przejściówkę AV Chinch do wyjścia jack oraz niezwykły pilot, o którym nieco później. Niestety niemiła
niespodzianka jest taka, że w zestawie nie znajdziemy żadnej podstawki do dock. Te od Apple zapewne pasują bez problemu ale trzeba je przemalować na ciemny kolor, iPod Touch 4G niestety w zestawie nie ma już takiej podstawki… Oczywiście można bez niej się obejść ale wówczas nieco psuje się efekt końcowy.
Połączenie wszystkiego tak, aby ze sobą współgrało jest niezwykle proste. Wystarczy podłączyć stację dokującą i odbiornik do zasilania i już wszystko gra! W moim przypadku odbiornik połączyłem do wieży (AV), nie było z tym najmniejszych problemów. Po prostu włożyłem iPoda do stacji, włączyłem muzykę (jak i samą stację – z tyłu jest przycisk ON/OFF) i… Na pewno zastanawialiście się jak bardzo stratna jest jakość dźwięku. Już odpowiadam – Jest bezstratna, nie zauważyłem pogorszenia jakości muzyki. Stacja posiada z tyłu wejście audio, na wypadek jeżeli nie chcemy podłączyć iPoda a inne urządzenie „emitujące dźwięk”.
Transmisja dźwięku odbywa się za pomocą częstotliwości 2,4 GHz, czyli identycznej jak WiFi. Super by było gdyby w przyszłości twórcy urządzenia „podciągnęli” je pod ten właśnie standard. Można by wówczas łączyć się ze stacją np. na laptopie (lub kilku na raz) i za pomocą specjalnego oprogramowania odbierać dźwięk ze sprzętu.
Interfejs iPoda (aplikacji) zmienia się nieco po podłączeniu do RothDock. Nie mamy wpływu na głośność muzyki, stacja przejmuje kontrolę nad nią tworząc coś w rodzaju „wirtualnej (swojej) głośności”. Możemy nią sterować za pomocą pilota. Za jego pomocą przejmujemy również kontrolę nad menu naszego iPoda. Bardzo wygodne jeżeli stację mamy od nas dość daleko.
Zalety:
-bezprzewodowa praca
-pilot steruje praktycznie całą biblioteką muzyczną
-możliwość podłączenia zewnętrznego urządzenia audio a nie tylko iPoda
-zasięg – 10 metrów to niemało, w zupełności wystarcza
Wady:
-brak podstawek dock w zestawie (z tego co widziałem – dokupić w identycznym kolorze się nie da)
-mimo wszystko – 400 zł to dość duża inwestycja
Stację RothDock mogłem przetestować dzięki firmie Rafko Rafał Koc, która jest wyłącznym dystrybutorem produktów marki Roth Audio. Zapraszam do zapoznania się z ofertą sponsora, jest tam do wyboru naprawdę sporo markowego sprzętu audio.
gdyby było taniej to warto by nabyć ten sprzęt. 400zł to zdecydowanie za dużo.
I dużo i mało. Podobna stacja od innego dobrego producenta to ok. 600-800 zł