Test NuForce NE-7M

9 lutego 2010 | Kategoria: Gadżety i Akcesoria, Test

Słuchawki NuForce NE-7M cieszą się olbrzymią popularnością wśród użytkowników iPhona. Mówi się, że to najlepszy sprzęt dedykowany urządzeniu.

Dzięki niedawno nawiązanej współpracy z firmą AudioMagic miałem okazję przetestować słuchawki o których mowa. W tym krótkim wpisie postaram się opisać sprzęt i ew. przekonać do jego zakupu.

Zacznę może od pierwszego wrażenia. Patrzę: słuchawki dość ładne, małe. Dodatkowo fajny „woreczek” ze skóry ze sprytnym zamknięciem. Pomyślałem: „NuForce się postarało”. Niezwłocznie włożyłem słuchawki do uszu i… Są strasznie ciężkie a jakość dźwięku dorównuje moim SoundMagic’om (o których może kiedyś napiszę), które są tańsze o dobre 100 zł. Czar prysł… Napisałem natychmiast do Sponsora, który z niezwykłym spokojem odparł: „Potrzymaj je sobie z tydzień a zobaczysz, że SM to niższa kategoria sprzętu”. Nie do końca przekonany co to miałoby zmienić, zgodziłem się… A więc po niecałym tygodniu…

Ze skruchą się przyznaję. Zbyt szybko podjąłem się oceny tych słuchawek. Po prawie tygodniu ich używania dochodzę do wniosków, że NuForce NE-7M nie mają sobie równych. Ich największą zaletą jest bas. Jest na prawdę mocny ale przy tym wyraźny. Dokładniej tłumacząc – słuchając muzyki – pomimo, że jest go bardzo dużo, i tak słyszę pozostałe dźwięki wydobywające się z słuchawek. Troszkę na początku trudno przyzwyczaić się do tego, iż śpiewające kobiety przechodzą mutację głosu. Mówiąc fachowo – słuchawki dobrze radzą sobie z niskimi tonami ale mimo to średnie oraz wysokie tony są takie, jakie powinny być. Jakość dźwięku jest po prostu bardzo dobra.

No dobra ale testuję słuchawki tylko dlatego, że są przeznaczone dla iPhona gdyż posiadają pilot na kablu. Powiem o tym dość krótko. Wszędzie jest tak samo. Mamy jeden przycisk, który odpowiada za funkcje takie jak „play, pauza, następny, poprzedni, przewijanie”. W zależności od tego jak długo przytrzymamy ten przycisk – wywołujemy inną funkcję. Brakuje troszkę sterowania głośnością, choć z tego co się orientuję, inne słuchawki (oprócz tych od Apple) nie oferują tej funkcji. Oczywiście słuchawki (a w zasadzie pilot) wyposażono w mikrofon, który po prostu ma działać (jego jakość jest jak najbardziej dobra).

A więc to by było raczej na tyle, po prostu słuchawki trzeba posiąść aby poczuć różnicę…

Zalety:

-cena – wbrew pozorom 179 zł jak za takie słuchawki to niewiele

-bas – cóż, jest niewyobrażalnie czysty i ładnie „wspomaga” brzmienie muzyki

-woreczek – etui – bardzo fajny pomysł na przechowywanie słuchawek. Woreczek otwiera się prostym ruchem ręki

Wady:

-cena (?) – zapewne nie każdy jest w stanie wydać tyle pieniędzy wierząc mi na słowo, że warto…

-…?… – na prawdę starałem się coś wymyślić…

Na sam koniec jak zwykle chciałbym podziękować sponsorowi, który użyczył słuchawek do testów. Odsyłam do jego sklepu internetowego oraz aukcje. Dziękuję za uwagę i zapraszam do przeczytania poprzedniego testu wzmacniacza słuchawkowego FiiO E1.


Jeden Komentarz

  1. mantis30
    9 lutego 2010 o godz. 15:15

    Te słuchawki dopiero po kilkudziesięciu godzinach „wygrzania” zaczynają brzmieć pełnią swoich możliwości, choć i tak „out-of-the-box” nie grają źle. 179 zł to śmieszna cena jak za taką klasę. Mam ADDIEM, miałem też UltimateEars metro.fi 220vi i bez wahania mogę napisać że do pięt nie dorastają NE-7M. To co sprawia, że „njuforsy” stanowią mój preferowany sprzęt odsłuchowy „on the go” to dobra izolacja, wygoda noszenia i niesamowity „fun factor” – mało które słuchawki w tym poziomie cenowym grają tak, że chce się słuchać muzyki i czerpie z tego przyjemność. To prawda, że NE-7M słyną – i to zasłużenie – z wyjątkowej synergii z iPhonem/iPodami, bo tak właśnie jest.
    Mogłeś dodać jeszcze, że obecna wersja ma poprawiony pilocik (w starszej wersji przycisk na nim u niektórych szwankował) oraz więcej tipsów, poza silikonowymi również komplet piankowych.
    Ja swoją wersję sprowadzałem rok temu w bólach… paczka z Amazona zaginęła więc ściągałem je z Holandii, wyszło mnie 2x drożej niż obecna ich cena w Polsce, mimo to nie żałuję i szczerze polecam te dokanałówki :)
    Dodam jeszcze tylko, że NE-7M grają z wyjątkowo szeroką sceną, co nie jest takie oczywiste wśród innych słuchawek tego typu w tym samym pułapie cenowym.

Zostaw Komentarz