To dziwne ale dzień po opublikowaniu bety 4.1 Apple publikuje soft oficjalnie.
Jednak nie betę a wersję 4.0.1. iPad również doczekał się aktualizacji softu (który nadal nazywa się iPhone OS) do wersji 3.1.2. Pierwsza aktualizacja dotyczy jedynie iPhonów i jedyne co robi to „Poprawia formułę służącą do określania liczby wyświetlanych pasów mocy sygnału”. Ciekawe co z zasięgiem…
Niektórzy wiązali nadzieję z nowym softem ale niestety…
Od rana było wiadomo, że iOS 4.1 beta nie rozwiązuje problemów z zasięgiem. Poniższy filmik jest potwierdzeniem dla niedowiarków. Jedyne, co Apple zrobiło to podwyższenie trzech ostatnich pasków zasięgu.
Żadne oficjalne listy jak i soft (prawdopodobnie) nie rozwiązują problemów a użytkownicy telefonu są coraz bardziej zdenerwowani. Firma zapowiedziała na jutro spotkanie, w którym zapewne się będzie tłumaczyć. Może oficjalnie poinformuje o „nowym, poprawionym modelu„, o którym można było przeczytać wczoraj? Konferencja jutro o 19:00, jak zwykle zaraz po jej zakończeniu dam znać co Steve Jobs miał do powiedzenia.
Wczoraj w późnych godzinach wieczornych Apple wydało soft 4.1 beta.
Jak zwykle wersja beta mówi o dostępności oprogramowania jedynie dla deweloperów. Nie przedłużając – co nowego?
-GameCenter wraca do łask – czy jednak na długo? Pewnie znów zniknie z finalnej wersji.
-uwidocznione czy ostatnie paski zasięgu. Firma nie poczyniła jednak żądnych kroków aby ten zasięg poprawić.
-nowy baseband w iPhone 4 – 02.07.01.
-znaczne poprawienie szybkości działania systemu oraz kamery – głównie w iPhone 3G.
-powróciła opcja wyłączania autokorekty (znikła z finalnej wersji iOS 4).
No i ostatnia nowość… Od teraz Apple będzie mogło sprawdzić czy nasz sprzęt był kiedykolwiek (nawet po restore będzie dało to się sprawdzić) w trybie Jailbreak. Oddając urządzenie do serwisu takie urządzenie serwis może cofnąć gwarancję. MuscleNerd dementuje plotkę – informacja jest nieprawdziwa. Taki zabieg mógłby naprawdę zniechęcić duży odsetek osób robiących JB.
Problemy z anteną najnowszego dziecka Apple wciąż pozostają nierozwiązane.
Pewien użytkownik wadliwego iPhona 4 (oprócz problemów z zasięgiem czujnik zbliżeniowy nie działał prawidłowo) oddał go na gwarancję. Wielkie było jego zdziwienie kiedy okazało się, że otrzymał nowego iPhona 4 z… matową ramką… Do tego nieco inny kolor obudowy (wciąż czarny ale nasycenie barwy mniejsze). W egzemplarzu nie pojawiają się już problemy z zasięgiem. Wnioski? Nasuwają się same – Apple zapewne chce po cichu wymienić wadliwe egzemplarze telefonu a całe te informacje o błędzie w sofcie to brednie.
Nowe komentarze