Kradną w Apple Store bo… ich nie stać na sprzęt
Kolejny wpis z serii „pomyśl dwa razy zanim napiszesz„. Tym razem na SwiatiPhone możemy przeczytać ciekawy wpis dotyczący włamania do Apple Store (znajdującego się w jednym z 231 miejsc w USA). No i jak zwykle niesamowite podsumowanie – bo ich nie stać. Jak by napadli na sklep HP to by było, że chcieli sprzedać, tutaj będą na pewno używać ukradzionego sprzętu… Podkreślony tekst to mój komentarz.
Niedawno doszło do kolejnego włamania do Apple Store zlokalizowanego w USA. Gdzie? W USA jest 231 sklepów Apple. Mamy nawet godzinę a nie wiemy gdzie doszło do napadu? Akcje tą przeprowadziło 3 złodziei o godzinie 4:30.[..]
Policja jest w tej sprawie bezradna, ponieważ napastnicy nie pozostawili żadnych śladów, a ich twarze były zasłonięte kominiarkami i kapturami. No nie, i jeszcze nie zostawili śladów i założyli kominiarki. A to chamy.
Dochodzi do coraz częstszych zdarzeń tego typu z powodu chęci posiadania produktów Apple przez ubogich mieszkańców Ameryki. Sądzę, że niedługo stanie się to plagą.Szczerze mówiąc to bardzo łatwo im to poszło, a policjant niewiele się spóźnił… Tylko jakieś 5 minut.
No, i to się dopiero nazywa podejście. W skrócie – złodzieje coraz częściej okradają sklepy Apple bo są za biedni żeby sobie kupić… Może Panowie (napisałem „Panowie”?) z „portalu” powinni przenieść się do Gizmodo? W kupie siła.