Każdy posiadacz sprzętu Apple wie, że czasami niemiłosiernie się on nagrzewa.
W nikim nie budzi to jednak podziwu i nikt o tym dużo nie myśli. A może powinien… iPhone obok był ładowany w samochodzie i leżał na przednim fotelu… Prawdopodobnie sprzęt nagrzał się (pewnie na słońcu) do tego stopnia, że się zapalił tworząc ogromną dziurę w fotelu samochodu… Swoją drogą jak można zostawić taki sprzęt na widoku w samochodzie…
Źródło: www.iphonenieuwsblog.nl
Zostaw Komentarz