iPad 2 – Kolejny rok świetlny do przodu
Jesteśmy już kilka dobrych chwil po premierze, zdążyłem ochłonąć po prezentacji nowej generacji iPada. Zacznijmy od początku… Pewnego razu firma Apple pokazuje tablet. Nagle inni (HP, Samsung, Motorola itd.) zauważają „Hej! Dlaczego my nie mamy w swojej ofercie takiego czegoś?”. Zauważając nowy rynek zbytu zaczynają więc gonić Apple tworząc projektowane na szybko średnio udane tablety. Żadnej firmie nie udało się stworzyć dość konkurencyjnego urządzenia dla iPada. Do dziś, zrobiło to Apple… Oczywiście pewnikiem było zaprezentowanie nowej generacji iPada. Nowości jednak jest na tyle dużo i są na tyle „duże”, że wydaje mi się, iż firma zaczynała czuć się zagrożona lub po prostu ma na celu zostawić konkurencję lata świetlne za sobą. Apple swoje produkty uaktualnia raczej dość „kosmetycznie, aby mieć coś w zanadrzu”. Tymczasem firma zaprezentowała wszystko, co miała aby umocnić swoją pozycję lidera na rynku tabletów. Steve Jobs powiedział, że to będzie rok iPada 2. Nie wątpię.
Mnie osobiście iPad 2 bardzo się spodobał (pod względem możliwości). Procesor Apple A5 (który może zobaczymy też w nowym iPhonie) wraz z większą ilością RAM (a stawiam, że będzie to już 1GB) dadzą urządzeniu prawdziwego kopa. To, co jednak cieszy najbardziej to możliwość zakupu białego koloru oraz wyjście HDMI (możliwość prezentowania na TV wszystkiego co robimy na iPadzie). Myślę, że po raz pierwszy od dłuższego czasu nie będzie zbyt dużego narzekania na słaby update oferty Apple.
To, co mnie najbardziej boli (poza słabą prezentacją sprzętu) to nowy design. O ile w iPodzie Touch (4G) wygląda on ładnie i nowocześnie o tyle przeniesienie go na iPada średnio mi się podoba, choć to raczej kwestia subiektywnego spojrzenia.
Czy kupię iPada 2? Cóż, bardzo bym chciał bo już stara generacja do mnie przemawiała więc nowościami bym nie pogardził. Niestety ostatnie zakupy nieco mnie kosztowały i troszkę brakuje na ten cel. No, chyba, że mam komuś przesłać numer konta na mail…
Co to znaczy „słaba prezentacja sprzętu”? Do czego odnosi się to stwierdzenie? Do genialnego keynote?
Każdy ma swoje spojrzenie na ten temat. Dla mnie keynote było „genialne” do czasu, kiedy zaczęto prezentować iMovie i Garage Band. Całość nietety w mojej opini była nudna.