22 Kwiecień 2011

iDupa czyli moje zakupy iPada 2

Wpis będzie traktował dość ogólnikowo, ku przestrodze, niekoniecznie tematycznie (bo z tematem będzie go wiązać tylko iPad). Tym razem będzie historia z morałem. A więc po kolei. Pewnego pięknego dnia przeliczając pieniądze powiedziałem sobie „W końcu stać mnie na iPada 2„. Szybka podróż po sklepach internetowych, nie ma dostępnych ale zamówię w Armago bo jest tanio i może kolejka niezbyt wielka a na przesyłkę sobie spokojnie poczekam. Coś jednak mnie tchnęło aby rzucić okiem na Allegro. I to był mój błąd

Pewien Pan sprzedawał 3 sztuki iPada 2 16GB (i trzy 64GB 3G) z USA za 1859 zł (do tego FV, 35 zł przesyłka). Szybki rzut oka na komentarze – same pozytywy – jakieś 2500, można brać. Dla pewności jeszcze zapytałem czy aby na pewno w ciągu 7 dni otrzymam urządzenie zgodnie z deklaracją powołując się na słabą dostępność. Odpowiedź pozytywna – urządzenia są już kupione, „ostatnio doszedł 6-go dnia z rana”. Nie pozostało mi więc nic innego niż zakup. Po zakupie Pan był bardzo miły, szybko odpisywał na maile. Podał dane (imię, nazwisko i numer konta – co prawda inne niż podane przez Allegro ale „Hej, przecież to firma!”) do przelewu. Prosił (choć nie nalegał) abym skorzystał z BlueCash.pl aby pieniądze trafiły do niego na konto błyskawicznie. Płacę z Allegro nie odradzał ale poinformował, że zanim otrzyma wpłatę na konto może troszkę minąć. „Dobra, w razie czego Allegro odda kasę” pomyślałem… Wpłaciłem zatem pieniądze w podany sposób. Urządzenie miało zostać wysłane tego samego dnia do godziny 21:00 (co jest naturalne – w USA był dzień). Kolejnego dnia otrzymałem potwierdzenie, że należność jest na koncie a iPad został wysłany jeszcze poprzedniego dnia zgodnie z obietnicą. Pozostało czekać tydzień…

Nie wiedzieć dlaczego – miałem dziwne przeczucie, że coś jest nie tak. Nie wiedziałem jednak co może nie grać, wszak Pan był bardzo miły, odpowiadał na maile, znał się na rzeczy, po poproszeniu o FV zwracał się per Państwo. Czego chcieć więcej. Siódmego dnia oczekiwania na kuriera zauważyłem, że coś jest jednak nie tak. I wtedy coś mnie tchnęło aby rzucić okiem na nagłówki korespondencji z Panem Sprzedającym. No i wszystko jasne. Raczej średnio możliwe były podróże po całym świecie na Niemczech zaczynając poprzez Egipt po Izrael… Szybka analiza adresów IP – sieć TOR czyli w skrócie serwerów rozsianych po świecie do których łączy się aby zmienić adres IP. Zaraz po „odkryciu” mail od Allegro – „Konto Sprzedającego zostało zawieszone„, „Konto zostało przejęte przez nieupoważnioną osobę, która następnie wystawiła na sprzedaż przedmioty. Zalecamy wstrzymanie się z wpłatą pieniędzy”. iDupa… Nie wiem czy znacie to uczucie kiedy krew napływa wiadrami do głowy, serce bije mocniej a my ze zdenerwowania i jednoczesnej bezsilności tracimy kontakt ze swoimi myślami. Jeżeli nie to nie polecam. Oczywiście szybki mail do sprzedającego z prośbą o zwrot pieniędzy wraz z informacją o planowanej wizycie na Komisariacie Policji pozostała bez odpowiedzi, zapewne nawet nieodczytana.

Najgorszy scenariusz każdego kupującego przez internet się sprawdził – zaraz po Świętach idę na najbliższy Komisariat wraz z kompletem maili dokumentujących zakup, korespondencję jak i wpłatę należności na konto. Jedynym „pozytywem” w tej sytuacji jest fakt, że nie jestem sam. Oprócz mnie oszukanych zostało 5 osób więc zapewne 5 jednostek Policji szukać będzie tej samej osoby. Allegro jest w porządku – poprosiło o wszelkie informacje na temat śledztwa aby móc skoordynować działania poszczególnych jednostek. Tak czy inaczej pieniądze powinienem odzyskać – jak nie od samego „Sprzedającego” poprzez drogę sądową, to przez Allegro, które zapewnia zwrot w takich sytuacjach.

Zakupy iPada 2 zostały zatem opóźnione o jakieś 2 miesiące (przy optymistycznych założeniach). W całej tej sytuacji irytuje mnie nie tylko bezczelność ludzka. Umówiłem się z kilkoma (przez duże „K”) firmami na testy przeróżnych akcesoriów dla „kupionego” urządzenia… Po odzyskaniu pieniędzy baaardzo grubo zastanowię się na zakupem Samsunga Galaxy Tab 10.1, który będzie już zapewne w sprzedaży.

Aaa, i na koniec obiecany morał: Nie ufaj nikomu na Allegro i kupuj w „normalnych cenach”. Wszak po odliczeniu VAT z wartości „kupionego iPada” okazało się, że „Sprzedający” nie zarobiłby zupełnie nic… Jeżeli sprawa się nieco ruszy i będziecie zainteresowani to opiszę co było (a w zasadzie będzie) dalej…

Przy okazji – wpis miał mieć nieco mocniejszy tytuł i zamiast ładnych pośladków damskich zobaczylibyście tutaj coś nieco bardziej męskiego… Zdecydowałem jednak nie kląć i nie kierować się za bardzo emocjami w tekście (choć wiem, że to drugie zapewne nie wyszło za bardzo).

Kategorie: Inne, iPad
Komentarzy: 5

Kurcze, głupio trochę wyszło. Jednak czasami warto dopłacić parę złotych i mieć z pewnego źródła. Nic pozostaje mi życzyć szybkiego odzyskania pieniędzy.

Dlatego ja mam dwie żelazne zasady Allegro:
1. Kupuję tylko od osób powyżej 50 komci. Nie wyklucza to ryzyka przejęcia konta ale minimalizuje ryzyko nacięcia się na ewidentny szwindel.
2. Towar drogi tylko za pobraniem.

Apropo iPada 2 to sam czekam w kolejce w Cortlandzie :D ETA 30 dni +/- 5 :D

Co do alternatyw jak bym stawiał jednak na jakiś tablecik HP z WebOS :)

nevoX

Swoje też już przeszedłem w podobnej sprawie, tylko gra rozchodziła się o mniejsze pieniądze (bez jednej cyfry na końcu). Po zgłoszeniu sprawy na policję pozostało mi czekać. Po pewnym czasie (niestety nie pamiętam ile to trwało, bo było to już jakiś czas temu) dostałem informację, że osoba została złapana i zostaną mi zwrócone pieniądze. Tak też się stało. Dodam jeszcze, że w moim przypadku również poszkodowanych było kilka osób, a sprzedający miał zarejestrowany sklep w Allegro.

eskai

ja miałem sytuacje z iphonem 3gs. 1500 zl. tez kupione przez allegro, ale allegro się wypięło jak zwykle!

zgłoszona sprawa na policji, 30 stron kopi smsow i maili.

gość oddal po roku kasę i przeprosił nawet :D policja w sumie nic nie zrobiła proc zawieszenia sprawy bo złodziej był poza granicami kraju :D
ale ważne ze odzyskałem

powodzenia!

@iTomek:
Ja bym dodał jeszcze 2:
3. Jeśli kupujesz przez Allegro i nie bierzesz za pobraniem – płać z Allegro.
4. Jeśli kupujesz w innym sklepie i jest opcja płacenia z PayPalem – płać PayPalem.

No cóż, ja do tej 4 opcji się nie zastosowałem kupując 3GS’a prawie 2 lata temu, choć na początku tak zrobiłem, ale głupi byłem, niemiłosiernie i miękkie serce miałem, jak się dowiedziałem, że gość za samą transakcję zapłaci 60zł, ale HELLO, to nie był w sumie mój problem :P . Co tu przedłużać, wysłałem kasę normalnie, na konto… Oczywiście towaru nie było, ale gość jest z Polski, żeby nie było. Ba !!! Policja wie gdzie mieszka i były składane zeznania i pisma do prokuratury, nawet sąd się przewiną ( ale nie cywilny ) i co się stało ?? DOKŁADNIE NIC. Prokuratura stwierdziła, że nie jest w stanie stwierdzić, czy towar został zabrany na granicy Polsko/Niemieckiej ( WHAT ??, NO SHIT… ), a jak oskarżyłem go, że nie chce oddawać kasy kiedy trzeba, że wyłudza i takie tam, to odpisali, że sprzedawca ma wielkie chęci oddać mi kasę i się do tego przyznaje, więc nie można ( według nich ) mówić o wyłudzeniu ( KEEee ?? WTF ?? SHIT HAPPENS… ). Tak więc, to jak działa nasze prawo i policja, można spokojnie odzwierciedlić na wykresie szczęścia od pogody…

Mam nadzieję, że pocieszę cię, jak Ci powiem, że straciłem niewiele mniej niż Ty ;) . Po roku odzyskałem 350zł ( Wpłaca mi na konto 100/150zł tylko w tedy, jak pójdzie kolejne pismo do prokuratury, choć z tego co zauważyłem, to też zależy. Jak się przestraszy, to wyśle, a jak nie, tudzież prokuratura napisze, że umarza, to nie przesyła :/ ).

I jeszcze jedno dodam – co do tego procederu wykradania konta, to jest to nagminne… Kupując iP4 natknąłem się chyba na 3 gości, właściwie, określę to prościej – u każdego gościa, który miał taniego iP4 i u którego kupiłem na Allegro tel., była ta sama sytuacja, tylko czasem wymówka inna…

Zostaw Komentarz