Test v-JAYS

17 lipca 2010 | Kategoria: Gadżety i Akcesoria, Test | Komentarzy: 5

Tym wpisem rozpoczynam krótką serię testów sprzętu muzycznego. Przed nami kilka ciekawych (choć niedługich) recenzji przeróżnych słuchawek. A więc dzisiaj o v-JAYS.

Firma JAYS ze Szwecji nie jest w Polsce znana, bynajmniej ja prędzej o niej nie słyszałem. Dlaczego o tym mówię? Bo uważam, że powinna stać się znana…

Czytaj Dalej…


Bardzo dawno nie pisałem o akcesoriach więc postaram się jakoś nadrobić.

Tym razem propozycja dla wszystkich posiadaczy iPada. Co powiecie na nietypową podstawkę na wasze urządzenie? Akcesorium pod względem stylistyki nie odbiega od standardów Apple. Nóżka została żywcem skopiowana z iMaca (nie mówię, że to źle), całość wykonana jest z aluminium. Luxa2 H4 wygląda na prawdę ciekawie i może być wspaniałą propozycją dla każdego, kto obsługuje swojego iPada np. siedząc przy biurku. Cena? 50$… W przypadku akcesoriów do produktu Apple nie ma co się dziwić.


Pora na chwilę przerwy od iPada i przynajmniej chwilowy powrót do starszych produktów Apple.

Tym razem „na warsztat” idzie niecodzienny pokrowiec dedykowany iPhonowi.. Niecodzienny, ponieważ wykonany z włókna węglowego, które na co dzień budzi zupełnie inne skojarzenia. Materiał słynie ze swojej wytrzymałości połączonej z naprawdę niewielką masą własną, a wykorzystywany jest między innymi do budowy bolidów Formuły 1 czy śmigieł w przemyśle lotniczym. Jak widać, tym razem posłużył jako „tarcza ochronna” dla naszego telefonu. Po jego założeniu mamy dostęp do wszystkich złącz, więc niepotrzebne będzie ciągłe ściąganie i zakładanie go na nowo. Posiada również wycięcie, które odsłania logo Apple znajdujące się na tylnej ściance. Pasuje zarówno do iPhona 3G jak i 3GS, a odstraszać od niego może jedynie cena – koszt ochrony naszego iPhona za jego pomocą to wydatek ok. 60$. Wyprodukowany został przez firmę InnoPocket, która specjalizuje się w projektowaniu i produkcji niestandardowych pokrowców dla produktów Apple.


Jakiś czas temu pisałem o urządzeniu o nazwie iDongle.

Filmik poniżej przedstawia sposób działania urządzenia i pokazuje co robić po aktualizacji softu. Wystarczy wgrać nowe pliki z paczki blackra1n i już możemy bez obaw restartować iPhona 3GS i iPoda Touch 3G. Pomysł wydaje się być dobry nawet w porównaniu do trwałego Jailbreak’a stworzonego softowo. Po aktualizacji softu nie będziemy musieli wtedy czekać na odpowiednie narzędzie a jedynie aktualizację blackra1n (którą zapewne wyjdzie o wiele wcześniej). Niestety boję się, że kiedyś nadejdzie dzień kiedy GeoHot porzuci swoją działalność i tym samym urządzenie iDongle przestanie być użyteczne.


Pamiętacie RedEye Mini? Oto jego potencjalne zastosowanie.


Ja wiemy, nie da się wykonać procesu JB na iPhone 3GS oraz iPodzie Touch 3G.

Dużą nadzieję pokładano więc w grupie Gull1Hack, lecz szybko okazało się, że jej działalność to FAKE. Nowy Bootrom jest zatem nadal niezłamany. Okazuje się jednak, że szykuje się odsiecz – iDongle. Jest to dość pokaźnej wielkości urządzenie, które podłączamy po restarcie iPhona (wtedy, gdy wyświetla nam się prośba o podłączenie urządzenia do komputera). Dzięki temu możemy „wskrzesić” nas sprzęt bez potrzeby dostępu do PC (lub Mac OS X). Twórca akcesorium skontaktował się z Dev-Team w sprawie współpracy. Póki co jesto to prototyp ale prawdopodobnie trafi do sprzedaży. Zastanawia mnie jednak inna sprawa… Nowy soft, Bootrom czy też model iPhone…? I co? iDongle, za które zapłacimy zapewne niemało trafia do kosza…(?).


Strona 1 na 8123Ostatnia »